Design icons

Pięć (z wielu!) wybitnych artystek polskiego designu. Utalentowane, niedoceniane, nieznane.

Pięć (z wielu!) wybitnych artystek polskiego designu. Utalentowane, niedoceniane, nieznane

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego historia polskiej architektury i designu wypełniona jest męskimi postaciami? Czy chodzi o to, że kobiety nie angażowały się w ich rozwój i po prostu nie mają żadnych osiągnięć? Nie, zdecydowanie nie. Jest wręcz przeciwnie – jeśli przyjrzeć się nazwiskom projektantów z różnych dziedzin – także szklarstwa, ceramiki, tkactwa i wielu innych – są wśród nich kobiety. Dlaczego zatem o nich nic nie słychać? Choć mamy już XXI wiek, wciąż zdarza nam się zapominać o wkładzie kobiet w rozwój kultury. Często pomijamy je, skupiamy się tylko na mężczyznach lub patrzymy na nie przez ich pryzmat, postrzegając je jako czyjeś żony i matki albo asystentki. Kiedy dowiadujemy się, że to kobieta wynalazła jakąś rzecz, bez której nie wyobrażamy sobie żyć (wiedzieliście, że to chociażby zmywarka lub wycieraczki samochodowe?), jesteśmy szczerze zaskoczeni.

 

Pora wyrównać szanse i oddać kobietom należny im respekt. Przedstawiamy Wam zatem pięć utalentowanych projektantek, które uzupełniły polską sztukę o wspaniałe dzieła.

Ceramiczne gwiazdy. Danuta Duszniak

Choć marzyła, by studiować malarstwo, ostatecznie poświęciła się ceramice. Danuta Duszniak stworzyła ponad 60 ikonicznych projektów użytkowych – serwisów śniadaniowych i obiadowych, wazonów, popielniczek i bombonierek. Wśród nich znalazły się przykładowo słynne serwisy kawowe „Koko”, „Kolumb” i „Prometeusz”. Ten ostatni przekazała bliskiej osobie, gdyż jak mówiła, nigdy nie czuła się przywiązana do swoich prac. Propagowała nimi nowatorski w latach 50. XX wieku styl New Look, charakteryzujący się asymetrycznością, kontrastowymi kolorami i drobnym deseniem. W Polsce szczególnie wyróżniały się proste wzory i techniki, którym w uzyskaniu oryginalności nie przeszkadzało, że stosowane były z powodu braku możliwości technicznych. Danuta Duszniak ma na swoim koncie mnóstwo nagród, w tym Srebrny Krzyż Zasługi. Projektowała do samego końca swojego życia. Zmarła w wieku niemal 99 lat, kochana i doceniana.

Funkcjonalność a fizjonomia. Maria Chomentowska

Tej architektce bliski był design dla dzieci. Maria Chomentowska to jedna z najznakomitszych, a jednocześnie najbardziej zapomnianych postaci na tle polskiego designu. Tworzyła dla wszystkich pobierających edukację – od przedszkolaków po studentów. Najbardziej skupiona była jednak na tych najmłodszych. Anna Kostrzyńska-Miłosz i Anna Wiśnicka w swoim artykule „Maria Chomentowska – uczennica i mistrzyni. O dwóch punktach zwrotnych w biografii projektantki” nazwały ją orędowniczką wydzielania przestrzeni dla dzieci. Jak mówiła, dziecko powinno mieć własny kąt, choćby najskromniejszy: to wyrabia samodzielność, uczy gospodarowania zabawkami, książkami, ubraniem. Meble Chomentowskiej wyróżniały się kolorową estetyką i giętymi formami, a także pragmatycznością, która objawiała się wielofunkcyjnością jej projektów. Tym, co było w nich nowatorskie, było postrzeganie dzieci jako świadomych użytkowników, którzy dzięki odpowiedniemu designowi mieli być motywowani do zachowania porządku.

 

Jedne z pierwszych mebli dziecięcych Chomentowskiej z lat 1959–1961 łączyły w sobie te nowatorskie rekomendacje. Wykonane zostały ze sklejki – materiału taniego i giętkiego, dzięki czemu uzyskała ona przyjemne, opływowe kształty – i pomalowane zostały na kontrastowe kolory. Ponadto zawarto w nich dodatki takie jak otwory i uchwyty, umożliwiające mobilność i transformację mebli według potrzeb – na przykład rozsunięcie elementów krzesła, by dopasować je do szybko rosnących dzieci. Wielofunkcyjność projektów była szczególnie doceniania, ponieważ mieszkania w tym okresie charakteryzowały się małymi metrażami, a więc starano się wygospodarować w nich jak najwięcej przestrzeni. Nic dziwnego, że Chomentowska była wielokrotnie nagradzana za swoje innowacyjne projekty.

Manhattan w Polsce? Jadwiga Grabowska-Hawrylak

Modernizm i Wrocław – dwie rzeczy, które niesamowicie nas przyciągają. To miasto dla nas, można by powiedzieć, rodzinne, gdyż tutaj właśnie założyliśmy naszą działalność. Nic więc dziwnego, że czujemy się z nim związani. A co wspólnego ma z nim Jadwiga Grabowska-Hawrylak?

 

Była ona jedną z osób, które brały udział w odbudowie miasta po wojnie. Na bazie jej projektu powstały dwie kamienice na Rynku, które 13 lat po powstaniu umieszczono w rejestrze zabytków. Jednak tym, z czego jest najbardziej znana, to współstworzenie znajdującego się na osiedlu Plac Grunwaldzkim „Manhattanu” – wysokich bloków mieszkalnych o charakterystycznym, brutalistycznym wyglądzie. Jak podkreślała architektka, budynki te były inspirowane twórczością Le Corbusiera. Wrocławski „Manhattan” uznawany jest za jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów powojennej polski. To design wyrazisty i rezygnujący z popularnych w tym czasie wyborów, takich jak kanciaste kształty. Z drugiej jednak strony zwraca się on w kierunku modernistycznej klasyki – świadczy o tym wybór bieli jako koloru elewacji, który Grabowska-Hawrylak nazwała jedynym właściwym wyborem dla architektury modernistycznej.

 

Projektantka ma na swoim koncie liczne nagrody – nie tylko wyróżnienia przyznane w konkursach urbanistycznych, ale także różne ciekawe odznaczenia, takie jak Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi. To, co jednak najważniejsze, to fakt, że wieloma z jej projektów można delektować się do dziś.

Niesamowicie utalentowana, a niemal zupełnie nieznana. Julia Keilowa 

Znana jako projektantka przede wszystkim form przemysłowych, Julia Keilowa początkowo obrała inną ścieżkę w życiu. Pierwotnie studiowała na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego, jednak szybko przeniosła się na wzornictwo we Lwowskiej Państwowej Szkole Przemysłowej. Tam nauczyła się snycerstwa i rzeźby w kamieniu. Następnym krokiem w jej edukacji było rzeźbiarstwo w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, gdzie za sprawą swoich pedagogów chłonęła wiedzę o stylu art déco.

 

Na zlecenie największych firm platerniczych – Frageta, Norblina i braci Henneberg – tworzyła przedmioty wykonane ze srebra, mosiądzu czy białego metalu. Charakteryzowały się one skromną dekoracyjnością, formami w kształcie kuli, sześcianu, prostopadłościanu oraz stożka, funkcjonalnością i prostotą. W 1933 r. otworzyła także swoją własną pracownię metaloplastyki i stworzyła kilkaset wzorów, które wymienione wyżej firmy chętnie powielały w produkcji masowej. Jej prace znalazły się nawet na wystawach w Paryżu i Nowym Jorku! Jej najbardziej znanym projektem jest cukiernica „Jabłko królewskie”. Keilowa zaprojektowała także zestawy stołowe dla polskich transatlantyków MS „Piłsudski” i MS „Batory”, który stanowił inspirację dla naszej kolekcji o tej samej nazwie. Agnieszka Kasprzak w artykule „Dekoracyjny modernizm” pisała o zastawie na „Piłsudskim” następująco: wszystkie elementy mają kuliste kształty, a ich jedynymi ozdobami są nieproporcjonalnie duże uchwyty oraz przyciski służące uniesieniu stabilnych, ciężkich pokrywek. Forma ewidentnie została podporządkowana warunkom morskiej podróży. Formalnie jej dzieła zalicza się do nurtu modernizmu dekoracyjnego.

 

Niestety, Julia Keilowa została bestialsko zamordowana przez Gestapo w 1943 roku z powodu żydowskiego pochodzenia projektantki. Jej symboliczny grób znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Ukłon w stronę i Dużych i Małych. Teresa Kruszewska

Teresa Kruszewska to jedna z ciekawszych postaci w pejzażu polskich architektów. Skupiona na meblarstwie projektantka obdarzyła nas zdecydowanie nietuzinkowymi rozwiązaniami. Znana była z dwóch rzeczy – krzeseł „Muszelek” oraz serii mebli codziennego użytku dla dzieci.

Dla Dużych

Te pierwsze stworzone były z drewnianej sklejki, którą Kruszewska ceniła za jej elastyczność i wytrzymałość. Krzesła te w pełni wykorzystywały potencjał tego materiału – jego dynamikę i lekkość. Były przykładem docierającej powoli do Polski tendencji nowoczesnej. Jak mówiła Kruszewska – z wszystkich elementów wyposażenia wnętrz meble są najtrudniejsze, a wśród mebli najtrudniejsze jest krzesło. Nic dziwnego więc, że jej fenomenalny design szybko podbił serca nie tylko innych pasjonatów i pasjonatek meblarstwa, ale także tych, dla których były one projektowane i którzy mieli ich używać na co dzień. Muszelki znalazły się jednak w wyjątkowo dziwnej sytuacji – podczas gdy krzesła przemierzały zarówno polskie, jak i światowe wystawy, w ojczyźnie… nie doczekały się one wdrożenia do produkcji masowej. Kruszewska mówiła, że owszem, produkowano ”Muszelkę”, ale na zasadzie „hand made”. Jak 25 sztuk pojechało na wystawę do Paryża, to już nie wróciło. Francuzi na pniu wszystko kupili, a u nas klienci musieli czekać kilka miesięcy na kolejną niewielką partię krzeseł. Nie dziwimy się Francuzom – „Muszelkom” nie można odmówić uroku, dziwimy się natomiast producentowi!

I dla Małych

Kruszewska była jedną z niewielu osób, które postanowiły zgłębić temat projektowania dla dzieci. Wszystko zaczęło się od pomocy swoim bliskim pediatrom – siostrze i szwagrowi. Kruszewska prowadziła wakacyjne zajęcia plastyczne w szpitalu rehabilitacyjnym w Jastrzębiu-Zdroju. Doświadczenie to pchnęło ją w kierunku designu dla najmłodszych. Jako pierwszy powstał stolik dziecięcy z ruchomym blatem, pod którym znajdowała się malowanka na klockach. Te z kolei można było układać niczym puzzle. Niedługo potem Kruszewska przedstawiła kolejne projekty, które wypełniły sale w krakowskiej Klinice Pediatrycznej. Wśród nich znalazły się odwracalne foteliki czy regały o wahadłowych szufladach, które uniemożliwiły przytrzaśnięcie palców. Projektantka była świetna w tworzeniu meblozabawek. Pracę nad nimi opierała na doświadczeniu pediatrów i psychologów dziecięcych, którzy dzielili się z nią, czego potrzeba najmłodszym, a także własnych obserwacjach i wiedzy teoretycznej, obejmującej badania nad ergonomią i dopasowaniem mebli do ludzkiego organizmu. Jesteśmy pewni, że dzięki temu dzieciom łatwiej było odnaleźć się w szpitalnej przestrzeni.

Jedne z wielu

To tylko pięć spośród setek wspaniałych postaci kobiecych w sztuce. Gdyby chcieć je wszystkie przedstawić, życia by nam brakło – co nie znaczy, że nie zamierzamy spróbować! Poznajcie także historie Eileen Gray, Charlotte Perriand i Marianne Brandt. A do tematu polskich projektantek wrócimy za niedługo!

 

 

tekst: Livia Sordyl

Teresa Kruszewska – skoro jej meble dziś stoją w muzeum, to dlaczego po ich zaprojektowaniu nie weszły do produkcji?

https://culture.pl/pl/tworca/teresa-kruszewska

 

Maria Chomentowska – ze względu na badania nad funkcjonalnością a fizjologicznymi badaniami człowieka, w szczególności dzieci.

https://www.researchgate.net/publication/388553032_Maria_Chomentowska_-_uczennica_i_mistrzyni_O_dwoch_punktach_zwrotnych_w_biografii_projektantki/link/679ca28252b58d39f25f3ba2/download?_tp=eyJjb250ZXh0Ijp7ImZpcnN0UGFnZSI6InB1YmxpY2F0aW9uIiwicGFnZSI6InB1YmxpY2F0aW9uIn19

 

Danuta Duszniak – za ok. 60 wzorów ceramiki użytkowej i pionierstwo stylu New Look w ceramice.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_Duszniak            https://www.urzadzamy.pl/nie-przegap/newsy/stworzyla-ikony-dizajnu-nie-zyje-danuta-duszniak-polska-projektantka-ceramiki-uzytkowej-w-stylu-new-look-aa-jNx2-HsXK-qjic.html

 

Julia Keilowa – za charakterystyczny design cukiernicy i wyroby metaloplastyczne.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Julia_Keilowa

 

Jadwiga Grabowska-Hawrylak – za działalność związaną z Wrocławiem

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jadwiga_Grabowska-Hawrylak

 

Barbara Brukalska – za propagowanie funkcjonalizmu i inspirację Le Corbusierem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Brukalska

 

Zofia Hansen – współautorka teorii formy otwartej i koncepcji linearnego systemu ciągłego zamiast podziału na centrum i przedmieścia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Garli%C5%84ska-Hansen

 

Halina Skibniewska – pracowała przy odbudowie Warszawy po wojnie, a także zaprojektowała osiedla, które bazowały na modernizmie i jej osobistych pomysłach.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Halina_Skibniewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.